Recenzja filmu „Portret kobiety w ogniu” [FESTIWAL KAMERA AKCJA]

Komedia romantyczna jest na pewno jednym z najbardziej gatunkowych gatunków filmowych – schematy i klisze stosowane są w niej wyjątkowo często i na ogół można rozpoznać jej przedstawicieli bez żadnego problemu. Dlatego tym ciekawsze są w jej wypadku wszelkie próby odejścia od utartych norm i łączenie gatunkowych elementów z zabiegami mniej typowymi i nieoczywistymi. Przykładem takiego eksperymentu jest „Portret kobiety w ogniu” Céline Sciammy, który, choć fabularnie i tonalnie przez większość czasu realizuje założenia komedii romantycznej, wykonany jest jednak w sposób odchodzący bardzo daleko od tego, do czego przyzwyczaił nas mainstream gatunku.

Portret kobiety w ogniu 01

Sciamma opowiada w filmie historię stopniowo rodzącego się romansu między malarką Marianne a jej docelową modelką, młodą arystokratką Héloïse, za czasoprzestrzenne miejsce akcji zaś obiera drobną francuską wysepkę w XVIII wieku. I do pewnego stopnia właśnie realia epoki nadają dziełu Sciammy kierunek: miłość dwóch kobiet siłą rzeczy musiała być wtedy absolutnym sekretem, a więc charakter sekretu przyjmuje i „Portret…”, obraz bardzo intymny i kameralny. Nie znajdziemy tu epatowania ani ostentacyjnego dramatyzmu, dostrzeżemy za to wiele drobnych gestów i autentyczną czułość.

Portret kobiety w ogniu 03

W sferze wizualnej Sciamma również czerpie z tematyki oraz umiejscowienia akcji. Jak wskazuje zresztą też sam tytuł, „Portret kobiety w ogniu” silnie inspirowany jest osiemnastowiecznym malarstwem. Zobaczymy to w precyzyjnie skomponowanych kadrach, skutecznie zestawiających obecne w nich postaci z potarganymi wiatrem nadmorskimi krajobrazami oraz pełnymi uroku wnętrzami. Zobaczymy również w kolorystyce, niesamowicie subtelnej w balansowaniu ciepłych i chłodnych barw, niepopadającej nigdy w przesadzone barokowe kontrasty.

Portret kobiety w ogniu 06

I chyba najciekawsze jest w „Portrecie…” to, że przy zachowaniu całego tego estetycznego wysmakowania oraz fabularnego minimalizmu nie staje się, jak bywa czasem z kinem artystycznym, trudny w odbiorze i zrozumieniu. Sciamma prowadzi całą narrację z niesamowitą lekkością, zdecydowaną większość scen okraszając humorem. Jest to humor subtelny, ukryty często w tonie głosu czy delikatnej mimice, a jednak stale obecny i nadający opowieści (z wyjątkiem samego zakończenia) relaksującego charakteru. W połączeniu ze strukturą fabuły, która nie odchodzi szczególnie od utartych sposobów opowiadania historii miłosnych, umiejscawia on „Portret kobiety w ogniu” w rozległym i nieraz niedocenionym królestwie komedii romantycznej, co zasygnalizowałem już na początku tekstu.

Portret kobiety w ogniu 02

Na koniec trzeba powiedzieć, że „Portret kobiety w ogniu” nie wyszedłby, gdyby nie talent aktorek. Przed Noémie Merlant i Adèle Haenel stanęło spore wyzwanie, bowiem siła całego filmu opiera się na stopniowym rozwoju relacji między granymi przez nie Marianne i Héloïse. One ciężar ten w pełni unoszą: w żadnym momencie w ich przekomarzaniu się, budowanym zaufaniu i wreszcie namiętnym uczuciu nie wybrzmiewa żadna fałszywa nuta. Tak silne, choć wcale nie szarżujące występy ostatecznie dopełniają unikalny charakter „Portretu…” i przesądzają o jego wielkości.

Portret kobiety w ogniu 05

„Portret kobiety w ogniu” stanowi bardzo ciekawe połączenie kina gatunkowego i artystycznego: to komedia romantyczna pełna autentycznych emocji i przede wszystkim rzadko spotykanej w gatunku subtelności na poziomie fabularnym, tonalnym i estetycznym.

8 10

Wszystkie kadry pochodzą z oficjalnych zwiastunów filmu.

Film obejrzany w ramach łódzkiego Festiwalu Kamera Akcja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s